Kolosy

Jak co roku, byłem w poprzedni weekend w Gdyni na Kolosach.

Kolosy, to największa podróżnicza impreza w Polsce. 3 dni filmów, relacji i innych imprez o tematyce podróżniczej – takie National Geographic czy Discovery Channel na żywo i za friko :)

Niesamowita impreza, o niepowtarzalnym klimacie.

Co więcej, udało mi się zakwalifikować i miałem również swoje 30 minutowe wystąpienie :)

Było super, autentycznie było super.

W niedzielę, przed powrotem do domu, skoczyłem nad morze – na Hel. Nie mogłem sobie odmówić spaceru po plaży, brzegiem morza. Uwielbiam morze o każdej porze roku, szkoda że tak daleko mam do najbliższych plaż…

Wczoraj rozmawiałem z kumplem, który był “chłopakiem” mojej byłej szwagierki (siostra byłej żony). Oj, muszę przyznać, że laska jeszcze ciekawiej się z nim obeszła niż moja żona ze mną.

Gość jest totalnie rozjebany, a minęło już prawie 1,5 roku!

Jest mi strasznie przykro z jego powodu, to jest naprawdę “dobry chłopak” i wiele zrobił dla tej dziewczyny, choć pewnie za wiele, albo inaczej, za mało w pewnych sferach, a za dużo w innych (mniej dla niej ważnych).

Opisana przez niego sytuacja w dobitny sposób opisuje, że w domu z którego zarówno moja była żona, jak i jej siostra wyszły, nie rozmawia się ze sobą, jak zaczynają się problemy. Pierwsze symptomy się ignoruje, tak długo jak się da – w imię wyższej idei – a potem, jak już sprawa zaczyna wymykać się spod kontroli wybucha się i praktycznie jest już pozamiatane. Po takim wybuchu nie ma już czego zbierać z dawnej relacji…

Tak było w moim przypadku, tak było i w jego sytuacji… przerażające to jest głównie dlatego, że każdy ma prawo do błędów, natomiast jak się nie wie że robi się źle, to nie wiadomo co należy zmienić! Człowiek żyje sobie w takim błogim stanie, że wszystko jest OK, aż tu nagle BUM, i nie ma już nic z dawnego uczucia po tej drugiej stronie.

Za taką sytuację można podziękować rodzicom tych lasek, którzy wytworzyli tak pojebany układ rodzinny, że dziewczyny nie potrafią mówić o tym co im nie odpowiada zaraz, jak tylko dana sytuacja się pojawi.

Kumpel, opowiadał mi też pewne szczegóły z nowego “życia” mojej byłej żony – oj, jej nowy mąż nie ma lekko…

Kiedyś, pamiętam jak gadałem z innym kumplem, że najzabawniejsze będzie jak się kiedyś spotkamy przy piwku na ognisku (ja i obecny mąż mojej byłej żony) i on zacznie narzekać na moją byłą szanowną… hehehe, nie minęły 2 lata, i praktycznie jakby do takiego spotkania doszło, to byśmy mogli sobie pogadać “od serca” na jej temat.

Gość, podobno – wiem, wiem walę ploty na maksa – jest wykończony swoją żonką, ich dzieckiem i atmosferą jaka panuje w ich domu (nerwy, nerwy, nerwy).

Mi jest żal tego małego chłopczyka, bo to będzie kolejna życiowa kaleka. Psychicznie to dziecko pewnie już jest rozwalone żyjąc w takim domu i takiej atmosferze!

 

Kolejny raz powiem, rozwód to był najlepszy prezent od mojej byłej żony jaki dostałem w całym naszym trwającym 9 lat związku!

Z Magią ja jestem po prostu szczęśliwy.

SZCZĘŚLIWY, SZCZĘŚLIWY, SZCZĘŚLIWY, SZCZĘŚLIWY!

Nie ma nic piękniejszego w życiu, jak powrót do domu po pracy, w którym jest osoba, którą się kocha, i w którym od samego progu się odpoczywa, bo jest tam miłość, szacunek, zrozumienie, współdziałanie, wspólne cele i dobroć w powietrzu. Uwierzcie mi, to się “czuje” od samego progu!

Na takiej podstawie można wszystko zbudować, i człowiek aż chce się zmieniać na jeszcze lepsze, dla wspólnego dobra.

Ja np. zacząłem zmywać naczynia zaraz po zjedzeniu. Normalnie wkładałem do zlewu, i później zmywałem “hurtem”. Teraz nie, jak zjem zaraz zmywam. Przez pierwsze kilka tygodni była to psychiczna tortura dla mojej bałaganiarskiej duszy, ale dziś już wyrobiłem w sobie nawyk i trudno mi inaczej działać :)

Wiem, że to jest trywialny przykład, ale z takich detali składa się życie.

Nie przypuszczałem, że moje życie może być takie piękne.

Trzymajcie się, UVmania

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PORADNIK FOTOGRAFICZNY

Za

“Fotografia to precyzyjne i logiczne działanie. Jak w naczyniach połączonych – jeden krok pociąga za sobą następne. Pierwsza czynność wpływa na kolejną. Dużą część tej drogi należy pokonać, zanim naciśnie się spust migawki. Fotografia to nie tylko bycie w odpowiednim miejscu w odpowiedniej chwili. To przede wszystkim próba przemycenia rzeczywistości i zaklęcia jej na materiale światłoczułym precyzyjnie i bardzo świadomie. A rzeczywistość ma to do siebie, że lubi kroczyć swoimi ścieżkami. Jest samodzielna i niezależna i nie jest skora, aby dać się zamykać w ciasnych wymiarach 10 na 15. Tylko wytrawny artysta wie jak ją skusić, by zadomowiła się na kliszy i czuła się na niej swobodnie.”

Pismo Warsztatowe Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego”
Paulina Orłowska (2006)

Zdjęcia mogą być różne. Ciekawe, mniej ciekawe… zwykłe lub niezwykłe. Najbardziej lubię te ostatnie – z interesującą kompozycją i “tym czymś” w sobie. Podobno większość ludzi ma wrodzone poczucie estetyki i kompozycji. Jest jednak kilka zasad, o których dowiedziałem się niedawno (mimo, iż podświadomie je stosowałem), a które chciałbym przytoczyć.
Podstawowe zasady fotografii

1. Im dłuższa ogniskowa tym mniejszy kąt widzenia.
2. Jedyny naturalny kadr to kadr poziomy. Pionowy jest kadrem wynaturzonym i powinno się stosować go tylko w wyjątkowych przypadkach.
3. Podczas przedstawiania zdjęć widzowi – nie powinno się łączyć fotografii poziomej z pionową. Połączenie takie powoduje zmęczenie oglądającego ze względu na konieczność różnych ruchów głowy, jako że zdjęcia poziome oglądamy od lewej do prawej, a pionowe od góry do dołu.
4. Elementy zdjęcia, które chcemy wyeksponować należy umieszczać w tak zwanych “mocnych obszarach” (w kompozycji klasycznej w malarstwie określanych jako “mocne punkty”) przedstawionych na rysunku poniżej. Obszar 1 jest najmocniejszy, kolejno obszary 2, 3 i w końcu 4.

mocne punkty
5. Bardzo istotne podczas fotografowania jest zachowanie na zdjęciu równowagi, np.: duża plama barwna w mocnym punkcie powinna być równoważona przez jakiś charakterystyczny element lub inną plamę barwną z dominującym innym kolorem.
6. Fotografując osoby lub elementy w ruchu w celu zwiększenia wrażenia “trudu przemieszczania się” odbieranego przez odbiorcę – należy przedstawiać elementy poruszające się od strony prawej do lewej (czyli odwrotnie aniżeli kierunek oglądania zdjęcia).
7. Możemy wyszczególnić szereg kolejnych zasad, które dotyczą min.: planów, kompozycji, perspektyw, równowagi, reportażu.

Kompozycja

Kompozycja w sztukach wizualnych jest to umiejętność zestawiania ze sobą elementów w taki sposób, aby tworzyły one harmonijną całość. Kompozycją określa się również samo dzieło, zawierające połączone ze sobą składniki. Na podstawie układu elementów, wyróżnia się przeciwstawne do siebie rodzaje kompozycji, na przykład:

- kompozycja otwarta i zamknięta,

- kompozycja statyczna i dynamiczna,

- kompozycja geometryczna i swobodna,

- kompozycja symetryczna i asymetryczna,

- kompozycja rzędowa i pasowa,

- kompozycja diagonalna,

- kompozycja abstrakcyjna i realistyczna.

Plany

Wyróżniamy pięć głównych planów w zależności od sposobu ujęcia elementu lub elementów na zdjęciu:
1. Plan ogólny – to taki sposób kadrowania planu zdjęcia (lub filmu), gdzie pokazane jest miejsce bez wyeksponowania poszczególnych elementów. Na takim planie znajduje się kilka obiektów, jednakże żaden nie jest przedstawiony w sposób szczegółowy, a wszystkie przedstawione są jako całość w sposób ogólny.
2. Plan amerykański – to taki sposób kadrowania, w którym nie przedstawiamy całej postaci człowieka, lecz ujęcie obejmuje postać tylko od kolan.
3. Półzbliżenie – np. zdjęcie będące popiersiem.
4. Zbliżenie – np. głowa.
5. Detal – np. oko.

Reportaż

Jeżeli przedstawiamy opowieść w formie fotograficznej to taka relacja powinna zawierać szereg zdjęć wykonanych we wszystkich (lub większości) z wyżej wymienionych planów. Taki sposób prezentacji zapewnia przekazanie odbiorcy 100% informacji (od ogółu do szczegółu). Należy jednak pamiętać, że nie powinno się łączyć bezpośrednio planu ogólnego z detalami. Takie połączenie najlepiej rozdzielić przynajmniej jednym planem pośrednim. Reportaż jest jedynym wyjątkiem w fotografii, gdzie nie ma przymusu stosowania się do zasad kompozycji. Kompozycja w tym przypadku bardzo często ustępuje miejsce “chwili”, która jest niepowtarzalna i nieuchwytna.

Perspektywy

Wyróżniamy trzy rodzaje perspektyw. Podstawową i najważniejszą perspektywą jest perspektywa normalna. Charakteryzuje się ona położeniem linii horyzontu na 1/3 wysokości zdjęcia. Drugą perspektywą jest tak zwana perspektywa żabia (położenie linii horyzontu na 2/3 wysokości zdjęcia). Ujęcie takie osiągniemy poprzez fotografowanie obiektów “od dołu”. W ten sposób uzyskujemy wrażenie, że fotografowane obiekty są większe. Fotografowanie od góry to z kolei perspektywa ptasia, poprzez którą pomniejszamy elementy. Osiągana jest przez ustawienie linii horyzontu poniżej 1/3 wysokości zdjęcia (fotografowanie od góry).

Równowaga

Na równowagę zdjęcia składa się ułożenie barw opisane w punkcie 6. Podstawowych zasad fotografii oraz sposób kompozycji np. kompozycja symetryczna. Każda plama barwna może zostać zrównoważona nawet przez jedną mała plamę barwną – w zależności od planu zdjęcia i kompozycji. Nawet odległe plamy barwne mogą stać się pierwszoplanowe. Obramowanie naturalne (układ elementów na zdjęciu) i sztuczne (ramka) pozwala na usystematyzowanie i wycentralizowanie zdjęcia.

Bałagan kompozycyjny

Bałagan kompozycyjny nie jest mile widziany na zdjęciu. Za dużo elementów i nieusystematyzowany ich układ może bardzo utrudnić odbiór i “uwięzić” widza w obrazie. Jednakże, umiejętne stosowanie bałaganu z elementami, które porządkują zdjęcie i nadają kierunek oglądania może stworzyć prawdziwe dzieło, w którym oglądający na pewno nie zostanie “uwięziony”.

Przedstawione powyżej zasady nie są zasadami, które trzeba ściśle przestrzegać, jednakże mogą one przyczynić się do uzyskania lepszego końcowego efektu zdjęcia.

Odkrycie tygodnia…

Kiedyś w Zurichu widziałam, jak pewien gość siedzi na piłce przy biurku w pracy.

Ostatnio przy biurku siedzę po 8-9 godzin dziennie. po czym kolejne 2 godziny w aucie, a na koniec 2-3, w domu przy stole.

Mój kręgosłup wyraźnie zaczął protestować…

Od wczoraj, zarówno w domu przy stole, jak i w pracy przy biurku dziedzę na 75 centymetrowej wielkiej piłce – REWELACJA!

Za 30 złotych osiągnąłem wyższy poziom komfortu pracy.

 

 

 

 

Pierwszy i jedyny Dead Drop w Polsce!

Pochwalę się odkryciem pierwszego w Polsce dead dropu, czyli “końcówki” P2P działającej w systemie offline :)

Zlokalizowany jest tu – Krolowej Jadwigi 5, Katowice Poland, PL, a dokładniej – 50.2537,19.0211.

Mam za daleko, ale jak ktoś mieszka w okolicy, to zachęcam do sprawdzenia co tam jest zgromadzone. Dla ostrożności proponuję użycie jakiegokolwiek live-cd/usb, a nie komputera z windows’em, by sobie jakiegoś wirusa nie zapodać na kompa.