Dzięki za życzenia.

Mogą zrobić update w sprawie jednośladu – Yamaha zmieniała właściciela w ostatni piątek, natomiast ja stałem się mam nadzieję szczęśliwym posiadaczem Suzuki DR 750. Jest to tzw. turystyczne enduro, czyli motocykl którym teoretycznie wszędzie się wjedzie, i wyjedzie :)

Maszyna jest bardziej niż pełnoletnia, troche trzeba przy niej pogrzebać, żeby była wiarygodna… zobaczymy jak się moja przygoda z Suzuki będzie rozwijać (dotychczas tylko Yamahy miałem).

Magia zakończyła wreszcie rok akademicki, dzięki czemu mamy więcej czasu dla siebie i nie tylko. Nadrabiamy zaległości sypialniano-towarzyskie że tak to ujmę (nie na raz oczywiści, chociaż czy w XXI wieku jest to takie oczywiste?). Miewamy gości, bywamy u znajomych… jest OK, choć z przyjemnością wczoraj obejrzałem film w domu :)

Ze względu na uszkodzoną klawiaturę w moim telefonie – smartfonie – oddałem go do serwisu, i teraz używam zwykłą nokię 3320 czy coś w ten deseń. Rok leżała w szafie i bateria po włączeniu wytrzymała jeszcze 2 dni normalnego używania fona! Po za brakiem odtwarzacza mp3 za resztą gadżetów i wodotrysków praktycznie nie tęsknię. I po co mi to było, ta fascynacja superduper nowinką telefoniczną?
Zobaczymy jak telefon do mnie wróci, może znowu zaiskrzy pomiędzy nami, choć na razie coraz częściej myślę, by Magii go sprezentować, bo jej stary telefon się podobno uszkodził. Będzie się cieszyć przez jakiś czas, po za tym Magia lubi organizować sobie życie, a do tego smartfon z multimedialnym kalendarzem synchronizującym się z gmailem jest bardzo dobry. Nie wiem, nienawidzę kalendarzy, planowania, wpisywania, sprawdzania co mam zrobić etc. Ja lecę na żywioł, i dlatego o połowie rzeczy zapominam :)

Kuzyn zaliczył, jak to się malowniczo mówi “zalanie formy” – będzie miał potomka. 2 spodziewa się za kilka miesięcy/tygodni, kuzynka też – dżizez jak się populacja nam rozrasta hehe.

Mnie ten temat jakoś totalnie omija. Nie mam samczej potrzeby zapładniania i przedłużania gatunku – za to lubię sex – (patrząc na to z behawioralno-biologicznego punktu widzenia). Dzieci, owszem, ale nie własne (nie mój zestaw genów) – nie chciałbym, żeby ktokolwiek posiadał takie wady, jakie ja mam (albo podobne). Magia coś kiedyś wspominała o adopcji, w sumie ta opcja mi nawet odpowiada, zważywszy na to ile dzieci powinno trafić do adopcji, albo wioski dziecięcej. Może nawet taka wioska dziecięca (rodzina zastępcza) czy jak to się nazywa bardziej by mi odpowiadała. Mam coraz większą potrzebę zmiany środowiska pracy, ale tak totalnie. A ponieważ widzę jak obcowanie z wrażliwą osobą jaką jest Magia mnie zmienia, myślę że nawet pewnie sprawdziłbym się jako opiekun gromady dzieciaków.

No nic, jak widać żyję, i mam coś jeszcze do powiedzenia :) Wracam do pracy…

 

 

 

 

Maszyna uruchomiona :)

Od dłuższego czasu czaiłem się, by uruchomić moją maszynę, która od zeszłego sezonu stała zapomniana nieco na podwórku… i stało się!
To już oficjalna informacja – mój jednoślad został zakręcił dziś korbowodem, a z tłummika wyleciały spaliny! :)
Ciekawe jest to, że w zasadzie tylko musiałem podładować akumulator i przekręcić kluczyk, włączyć starter.

Życzę sobie udanego i bezpiecznego sezonu oraz tyle samo wyjazdów co powrotów :)

KontenerART

Takiej soboty to dawno nie mieliśmy :)

Po 1 byliśmy razem w domu – to już jest duży sukces, który ostatnimi czasy raczej nieczęsto się zdarza.

Po 2 wyszperałem info o wykładzie o fotografii i “plenerze” fotograficznym na Śródce wraz i wycieczką okraszoną ciekawymi historiami przewodniczki turystycznej. Np. okazało się, że na Śródce było najmniejsze miasto w Polsce – słownie 2 ulice stanowiły cały organizm miejski :)

Magia robiła fotki, bo to głównie dla niej poszliśmy na ten plener, żeby się podszkoliła w robieniu ciekawych fotek.

Później poszliśmy na teren KontenerArt’u i załapaliśmy się na warsztaty EcoDesing’u i … zrobiłem swoją pierwszą w życiu lampę!

Podobno mają podłączyć wszystkie te lampy z warsztatów i one mają normalnie świecić :) Także, jak będziecie przy pawilonie School of Form, na terenie KontenerArt’u to szukajcie wiklinowej rosochatej lampy :)

Mam trochę muzycznego materiału z soboty, pewnie niebawem zawieszę jakiś podcast…

Tak ogólnie to pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!